CF9CF9
I
dokąd pójdę? Odkąd cię znam CG
każda
ulica prosi twego
przebaczenia. FGC
Moje
stare drogi spowija kurz, FG
który
zdmuchują czasami
wspomnienia. CF
Jestem
z tobą związany jak z tamtą
piosenką, FG
jak z
górami jesienią, z drogą bez
końca, CF
i
miastem błyszczącym piwem
jak dachami w miedzi, FGC
gdzie
dawno już czeka ten ważny
ktoś, Fe
którego słów czekam jak
kielicha FG
za
jakże często ostatnie
pieniądze. GC
CF9 e
d7 / F7+ G6
Jesteśmy razem jak z
przyjaciółmi z daleka, FG
o
których nie zapomnę póki CF
cowieczorny pociąg trzęsie
naszym domem. FGC
I o
tobie stary, kiedy nam świt
się zabieli wierszami Belona FGe
jak
twe miasto, które góry biorą
w dłonie FGC
i
unoszą ku twarzy pełnej
deszczu. FGC
I
unoszą ku twarzy pełnej
deszczu. FGC
CF9 e
d7 F7+ G6 C
I chciałbym, żebyś mi
wybaczyła e
te
wszystkie wieczory płynące
nie tylko muzyką. FGC
Nieśmiertelną jak słowa tych
wszystkich schizofreników, FGC
którzy
swe wiersze śmieli nazywać
poezją. FGC
Jeśli
mi wolno wyrazić się w ten
sposób. FGC
Jeśli
mi wolno wyrazić się w ten
sposób. FGC
CF9 e d7 / F7+ G6
I teraz wiesz czemu C
w
sobotni wieczór F9 e
nie
obchodzi mnie d7
jakiś
tam film F7+ G6 C