muz., sł.: K. Jurkiewicz, M. Kamper
Piosenka turystyczna II
Gdy na rajd wyruszaliśmy, wszyscy byli
dobrej myśli,
e
D
Buty
mocno zawiązali i plecaki zarzucili.
C
D e / D
Pomyśleli, jak to fajnie będzie siedzieć
przy ognisku,
e
D
Gdy na las się kładą cienie, a nad głową
iskra błyska.
C
D e
Kilometry już za nami, a przed nami zachód
słońca,
G
D
Echo niesie nad górami pieśń radosną, pieśń bez
końca:
e
D e / D
La la la la la, lalalalalala la la!
e
D e
Góry stały ponad nami całe w
niebie postrzępionym,
Las zielony, w nim po pępki banie cerkwi
zanurzone.
Rozbiliśmy swe namioty zaraz obok, przy
potoku,
Rozpaliło się ognisko, dym zakręcił łezkę w
oku.
Kilometry już za nami, a przed nami zachód
słońca,
Echo niesie nad górami pieśń radosną, pieśń bez
końca:
La la la la la, lalalalalala la la!
A wieczorem, z pierwszą gwiazdką,
wystrzeliły z bełtów korki,
Kwaśno - cierpkim smakiem wina przełamaliśmy
bariery
Między nami, a pewnymi dziewczętami, co w
namiocie obok
Miały swoje leża i nie były nawet brzydkie.
Pierwsze lody już za nami, a przed nami ranek blady,
Ech niesie nad górami zew miłosnej serenady:
La la la la la, lalalalalala la la!
Kiedy się obudziliśmy było dobrze już
południe
Potok toczył za namiotem swoje wody
porywiste.
Gdy mnie dzisiaj ze snu budzi dziecka płacz, a żona nęka,
“Podziękować” chcę Stachurze i
Krzysiowi Myszkowskiemu...
La la la la la, lalalalalala la la!